Moją przygodę z motocyklami zacząłem 20 lat temu od przesiadki z roweru górskiego na stare enduro, by kontynuować eksplorację mojej ulubionej Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Jako architekta, zawsze ciekawiły mnie malowniczo położone zamki i pałace tego regionu, a terenowy motocykl dawał możliwość podjechać w ukryte punkty widokowe.

    Potem przyszedł czas na Polskę. Jechałem do źródła wybranej rzeki i podążałem z jej biegiem do ujścia, bo w ten sposób można było zobaczyć regiony naszego kraju, gdzie rzeka odgrywa rolę w ich rozwoju. Wraz z rosnącą modą na turystyczne enduro, rosła też moja chęć na jazdę, która łączyła autostradowy dystans z krętymi drogami, także tymi nieutwardzonymi. W górskich warunkach nabierałem drogowego doświadczenia, po alpejskie widoki zawsze mogę wracać. Ostry klimat Skandynawii uwielbiam. Wyprawy na Islandię pozwoliły mi nabrać szacunku do pogody, a także pewniej poruszać się po szutrowych drogach. Ale i tak najbardziej tęsknię za pustynnymi piaskami północnej Afryki. Jazda ciężkim turystycznym enduro po wydmach jest szalenie wyczerpująca, czego po raz pierwszy doświadczyłem w Tunezji.

   Wtedy przyszedł czas na sport. W 2011 roku wystartowałem w marokańskim rajdzie Tuareg, którego klasę M2 niespodziewanie wygrałem. Wielodniowe, długie rajdy typu Baja stały się moim celem. Dakar zawsze był poza zasięgiem, dlatego w 2016 roku postanowiłem odwiedzić słynne miejsca rywalizacji najlepszych kierowców świata - wyruszyłem na samotną wyprawę do Chile, Argentyny i Boliwii. Do dziś pamiętam brak tchu w wysokich Andach i niesamowicie czyste powietrze.

   W 2015 roku związałem się z Akademią Enduro i marką BMW, zostałem certyfikowanym przez ITA przewodnikiem motocyklowym, prowadziłem szkolenia i podróże.

Te wszystkie moje doświadczenia teraz pragnę przekazać Wam,

oferując przygotowane według mojego klucza wycieczki, na łatwych w prowadzeniu motocyklach umożliwiających jazdę poza utartymi szlakami - w poszukiwaniu piękna Polski.

 

DomiNIK Bartelak